Istnieje sporo różnego rodzaju bankowych bonusów, które banki oferują klientom, by zachęcić ich do korzystania ze swoich usług. Dzięki umiejętnemu korzystaniu z nich można regularnie uzyskiwać nawet kilkaset złotych miesięcznie. Na tym blogu chcę pokazać jak to zrobić, nie inwestując zbyt wielu własnych środków i czasu.
Z bankiem w symbiozie
Banki coraz chętniej inwestują w pozystanie nowych klientów. Jest sporo sposobów na to by otrzymać bankowy bonus. Pomaga w tym częstsze płacenie kartami a nie gotówką, dokonywanie opłat mieszkaniowych z właściwego konta, płacenie w internecie kartą premiującą to, przelewanie pieniędzy między własnymi kontami, czy polecanie produktów bankowych np. komuś ze znajomych czy rodziny. Aktywności te nie zajmują wiele czasu, najczęściej sprowadzają się do świadomego płacenia z wykorzystaniem odpowiedniej karty czy konta. I to za rzeczy, które i tak byśmy kupili np. zakupy spożywcze, paliwo, jedzenie w restauracji, bilety do kina, opłaty mieszkaniowe etc.
Grosz do grosza i będzie... rower
Dzięki sprytnemu i konsekwentnemu zarządzaniu swoimi kontami oraz kartami płatniczymi można w miesiąc uzyskać kwotę nawet kilkuset złotych - moje średnie miesięczne zyski z bankowych bonusów za ostatnie 4 miesiące to 247,9zł (a bywało też znacznie lepiej). Oczywiście, zawsze znajdą się osoby, które powiedzą, że dla takiej kwoty szkoda zachodu. Jednak uzyskując ją co miesiąc (co nie jest wcale trudne) można w skali roku zafundować sobie całkiem przyjemną "trzynastą pensję". W prosty sposób można uzbierać na wakacje lub jakąś fajną rzecz, którą chcemy kupić. Ja za zyski z bankowych bonusów z ostatniego półrocza kupiłem niedawno nowy rower. Więc dlaczego nie spróbować i nie wspomóc swojego własnego budżetu? O tym jak to zrobić, będe pisał na tym blogu.
Zapraszam do lektury.